26-28.06.2009 - Roadrunners Paradise Race 61 - Finowurt - Niemcy
Wyjazd był mocnym spontanem, szybkie info o zlocie, zbranie ekipy (ja z Q_Backiem 17stką, Trójkąt z Danielsem Transitem, Eryk i Lodowy na motorach), ustawka o 5 rano na stacji w Milanówku i ogień.
Pierwszy wspólny wypad w tym składzie, niewiadoma co do klimatu, różne sprzeczne opinie zasłyszane od ludzi. Możliwość zobaczenia olbrzymiej liczby hotrodów i customów w jednym miejscu, tak blisko naszej granicy, powowodowała przyśpieszone bicie serca.
Dotarliśmy w piątek jakoś chwilę po południu, w sam raz żeby rozbić obóz zanim zrobi się tłok. Miejscówkę trafiliśmy idealną, przy samym pasie startowym.
Całe popołudnie docierały coraz to ciekawsze, bardziej wykręcone sprzęty. Cały następny dzień nonstop była kolejka do wjazdu. Race 61 jest gigantyczną imprezą, z masą zakręconych ludzi, dobrą muzyką, znośną organizacją a przedewszystkim z rewelacyjnymi autami i motorami, których nie ma szans spotkać nigdzie w Polsce.
Na zdjęciach do obczajenia jedynie niewielki procent z tego co można było zobaczyć na zlocie.
W przyszłym roku definitywnie pojawimy się tam znowu.